Szacunek dla kobiety w połogu

Powrót do domu ze szpitala, to wielkie wydarzenie dla całej – powiększonej już – rodziny. Każdy bezgranicznie zachwyca się maleństwem. Znajomi planują odwiedziny, aby powitać
małego człowieka. Nie wolno nam jednak zapominać, że mama – która przez 9 miesięcy była w centrum zainteresowania – nadal wymaga naszej uwagi, a często i realnej pomocy
przy opiece nad maluszkiem. Dla niej bowiem rozpoczyna się nowy etap, pełen wielu wyzwań, którym musi sprostać. To właśnie wtedy rodzina i najbliżsi przyjaciele muszą
okazać wsparcie i zatroszczyć się o psychiczny komfort świeżo upieczonej mamy.                                   

Wymagający czas przemian
Przyjmuje się, że okres połogu trwa około 6 tygodni. Powierzchownie rzecz ujmując w tym czasie ciało kobiety ponownie się zmienia i powraca do formy sprzed ciąży – przynajmniej częściowo. Niewątpliwie zachodzą zmiany fizyczne, widoczne również dla otoczenia,
ale przede wszystkim następują zmiany w psychice młodej mamy. Pojawiają się nowe obowiązki związane z opieką i pielęgnacją noworodka, które często narastają lawinowo, dopóki kobieta nie nabierze pewności i wprawy. Taki skok na głęboką wodę jest stresujący
i może wywołać lęk. Wypracowanie nowego rytmu dnia – zupełnie odmiennego od poprzedniego, od tego co znane i pewne, wymaga sporo cierpliwości i czasu. Towarzyszą temu często sprzeczne emocje lub pojawiają się nowe, o które wcześniej nie podejrzewałyśmy się. Z nimi również trzeba nauczyć się funkcjonować.
Nie zapominajmy o przyziemnych sprawach: dolegliwościach związanych z obkurczaniem się macicy, bólem rany po nacięciu krocza nasilającym się przy siadaniu czy poruszaniu się. Czasem urozmaiceniem są również pojawiające się zaparcia czy anemia. Do tego dochodzą hormony, które już w ciąży udowodniły, że potrafią zapanować nie tylko nad kondycją fizyczną, ale przede wszystkim mogą zafundować roller coaster kobiecej psychice. Połóg to czas magiczny,kiedy radość miesza się ze smutkiem, a nawet euforia z rozpaczą. Wszechogarniające szczęście w kilka chwil potrafi przytłumić strach, poczucie beznadziei
lub zwyczajne zmęczenie. To nic innego jak powszechnie znany baby blues. Do tego wszystkiego dochodzi rosnące z każdym dniem poczucie odpowiedzialności
za naszego szkraba. Niemalże chorobliwa zazdrość o noworodka – w zasadzie niczym
nieuzasadniona oprócz matczynej miłości – również może stać się przyczyną konfliktów.\

I co dalej?
To wszystko brzmi groźnie, ale zawsze przeraża nas bardziej to, co nieznane. W tym przypadku rzeczywiście nie jesteśmy w stanie do końca przewidzieć, czego się spodziewać. Najważniejszy jest więc nasz stosunek do młodej mamy, wsparcie i atmosfera, którą
wspólnie wykreujemy. Wielu tatusiów zastanawia się, jak może pomóc swojej partnerce. Często padają argumenty, że kobiety nie chcą dać sobie pomóc w opiece nad dzieckiem, więc co innego mogą zrobić. Wynika to po części ze wspomnianej wcześniej zazdrości
czy lęku, że nikt nie zaopiekuje się dzidziusiem tak dobrze, jak sama mama. Walka na argumenty jest przegrana, a gdy do głosu dojdą hormony to mężczyźni nie mają szans w tym nierównym starciu.

Najczęściej takie przypadki kończą się małym dramatem, kiedy to młody ojciec czuje się niepotrzebny i zepchnięty na margines a kobieta przeżywa dodatkowy zawód, bo przecież nie może liczyć na wsparcie partnera. Sytuacja bez wyjścia – jakby się mogło wydawać, ale nic bardziej mylnego. W tym miejscu najwłaściwszy jest apel do tatusiów: nie poddawajcie
się! To właśnie w tym okresie jesteście swoim kobietom najbardziej potrzebni. Jako strażnicy domowego ogniska zadbajcie o to, aby świeżo upieczona mama miała szansę poznać wasze maleństwo. W spokoju i ciszy wsłuchać się w jego potrzeby i zwyczajnie nacieszyć
tymi pierwszymi wspólnymi chwilami. Pomoc rodziny i przyjaciół również może być nieoceniona. Wystarczy, jeśli ktoś zadba o to, aby na stole pojawił
się ciepły posiłek a inna osoba będzie miała na uwadze, by w lodówce oprócz światełka znalazły się najpotrzebniejsze artykuły spożywcze. To są zwyczajne, codzienne sprawy, o których często nawet nie pomyślimy deklarując chęć pomocy. Czasami naprawdę
nie trzeba wiele, aby młoda mama poczuła się pewnie i bezpiecznie. W końcu to dzięki jej trudom i wysiłkom na świat zawitał młody człowiek, który samym swym istnieniem podbił wszystkie serca. Nie zapominajmy, że mamie też należy się – może nie bezgraniczne uwielbienie – ale szacunek i zrozumienie.