Naturalna bomba witamin, czyli co jeść w sezonie?

                            
Jednym z pierwszych nawyków przyszłych mam po dowiedzeniu się, że spodziewają się maluszka jest wizyta w aptece celem zakupu rozmaitych środków farmaceutycznych mających poprawiać kondycję zdrowotną i umożliwiać dziecku właściwy
rozwój. Oczywiście zestawy witamin oraz kompleksy minerałów
dostępne w kapsułkach zawiera ją cenne dla ciężarnej składniki, takie jak żelazo,
jod, witamina C, magnez, wapń, kwas foliowy i wiele innych. Pytanie tylko – po co faszerować się, jakby nie było chemicznymi wyrobami, skoro można postawić na zupełnie
naturalną bombę witamin w postaci sezonowych owoców i warzyw?           

                         

Maliny
Spożywanie malin jest jak najbardziej wskazane, bowiem ten rodzaj owoców posiada ogromne ilości witaminy C. Wbrew pozorom jest jej w nich więcej niż nawet w cytrusach. Poprzez systematyczne dostarczanie organizmowi ciężarnej witaminy C, możliwe
jest ułatwienie przyswajania żelaza, będącego z kolei swego rodzaju barierą ochronną niedopuszczającą do powstania anemii. Warto wybierać maliny także w celach profilaktycznych – aby zapobiegać zaparciom, z którymi w trakcie ciąży panie mają z reguły duże problemy. Wszystko za sprawą drobniutkich pesteczek w nich zawartych, które pozytywnie wpływają na pracę układu pokarmowego. Pełne pektyn pobudzają
trawienie. Ponadto maliny podnoszą odporność. Są lepsze nawet niż apteczne preparaty. Posiadają mnóstwo kwasu salicylowego oraz askorbinowego.

Borówki
Dla pań w ciąży czarne jagody są pomocne w uelastycznieniu ścian naczyń krwionośnych. Mają spore ilości antocyjanów, które działają uszczelniająco. W ten sposób można uniknąć problemów z nadciśnieniem, spuchniętymi nogami, obrzękami, żylakami.
Ponadto borówki są pełne garbników, jakie zabezpieczają organizm przed problemami z układem pokarmowym. Są także zdrowym sposobem na leczenie biegunek.

Truskawki
Przyszłe mamy, którym grozi stan anemiczny, powinny spożywać spore porcje truskawek. Mają w sobie żelazo, jakie chroni przed niedokrwistością. Ponadto dużo w tych owocach witaminy C, potasu, magnezu, beta-karotenu. Wykazują działanie oczyszczające a to dlatego, że są moczopędne. Tym samym spodziewająca się maluszka nie będzie narażona na zapalenie pęcherza. Truskawki są złotym środkiem na kłopoty gastryczne. Znajdująca się w nich bromelina przyspiesza metabolizm, likwiduje kłopoty trawienne, redukuje toksyny oraz zmniejsza gazy i wzdęcia.

Wiśnie
Soczyste, niekiedy słodkie, nierzadko kwaśne. Idealnie nadają się do deserów, jako letnie przekąski i główne składniki wakacyjnych wypieków. Poza świetnym smakiem wyróżniają się także wieloma właściwościami zdrowotnymi dla kobiet w ciąży. Pozwalają spokojnie zasnąć,
likwidują bóle mięśniowe po wzmożonym treningu, zapobiegają infekcjom bakteryjnym, działają przeciwzapalnie oraz zmniejszają obrzęki. Ze względu na dużą zawartość rutyny
w ich składzie, są pomocne w walce z żylakami. Warto jednak pamiętać, aby nie zajadać się wiśniami bezpośrednio przed obiadem, zwłaszcza gdy na posiłek główny serwowane jest mięso. Te owoce hamują proces trawienia białka.

Czereśnie
Jedzone w nadmiarze powodują nieprzyjemne wzdęcia, są także mocno kaloryczne, ale dla przyszłych rodzicielek są wskazane ponieważ mają sporo potasu. Oczyszczają organizm i usprawniają pracę nerek. Mają w sobie żelazo, wapń oraz jod. Co ciekawe, tego ostatniego składnika jest w nich więcej niż nawet w słynących z jodowego bogactwa rybach.

Czarne porzeczki
Poprawiają odporność. Są idealnym naturalnym środkiem na zgagę. Mają wiele witaminy C. Przyspieszają i ułatwiają wchłanianie żelaza. Są źródłem błonnika, nie dopuszczają do powstania kłopotów z wypróżnianiem. Umożliwiają oczyszczanie organizmu, stanowiąc
produkt moczopędny.

Agrest
Problemy z zaparciami zlikwiduje agrest, który posiada kwasy organiczne znakomicie regulujące działanie przewodu pokarmowego. Poprawia także przemianę materii, usuwa resztki pokarmowe z jelit. Włączając ten sezonowy owoc do codziennej diety ciężarnych,
można uniknąć anemii. Są bogatym źródłem witaminy z grupy B oraz magnezu.

Jabłka
Znakomicie wpływają na poprawę trawienia. Są przeciwutleniaczem oraz naturalnym błonnikiem. Zwiększają tempo metabolizmu oraz redukują zaparcia. Ze względu na znaczne ilości potasu, doskonale normują zawartość wody w organizmie. Jedząc zaledwie jedno
jabłko dziennie, da się pozbyć opuchlizny nóg.

Pomidory
Są bogate w witaminę B oraz C. Świetnie wpływają na układ nerwowy, zatem łagodzą stres. Są pełne minerałów takich jak fosfor oraz magnez. Słyną jako kopalnia potasu. Zmniejszają ciśnienie krwi a także nie dopuszczają do powstawania obrzęków. Dzięki pomidorom
świetnie pracuje układ krążenia. Są niskokaloryczne, zatem stanowią rewelacyjną zakąskę dla pań, które nie chcą za dużo przytyć. Mają pełno witaminy PP, przyspieszają metabolizm cukru, stąd zaleca się je podczas cukrzycy ciążowej. Chronią przed działaniem wolnych rodników dzięki likopenie, jaki je skutecznie niszczy.

Szpinak
To warzywo ma w sobie żelazo, które jest łatwo przyswajalne przez organizm przyszłej mamy. Ma też spore ilości beta-karotenu, witaminy C oraz kwasu foliowego. Wyjątkowo smakowity jest w sałatkach, zwłaszcza młode listki jadane na surowo, łączone z naturalnym jogurtem czy śmietaną.

Nowalijki
Pierwsze sezonowe warzywa w diecie kobiety w ciąży to kwestia sporna, która rodzi wiele kontrowersji. Jedni są zdania, że przecież nie ma nic zdrowszego niż naturalne produkty spożywcze będące źródłem witamin, z drugiej ostrzega się przed nowalijkami faszerowanymi
ogromnymi ilościami szkodliwych nawozów. W zbiorach z upraw nawożonych chemicznie
niestety zamiast bogactwa cennych witamin i minerałów występuje mnóstwo azotanów. Przeważnie są one zawarte w młodych rzodkiewkach, sałacie, marchwi, czyli wszystkim tym, co wydawać by się mogło, że jest samym zdrowiem dostarczanym maluszkowi w naturalnej postaci. Nie ma co jednak generalizować, że wszystkie nowalijki to od razu jedzeniowa tablica
Mendelejewa. Jak najbardziej warto wzbogacić dietę w ekologiczne warzywa lub zainwestować we własne przydomowe uprawy.