Karmienie naturalne, czy w ogóle warto?

KAŻDA MŁODA MAMA PO PORODZIE STAJE PRZED DYLEMATEM W JAKI SPOSÓB
KARMIĆ SWOJEGO MALUSZKA - NATURALNY A MOŻE JEDNAK SZTUCZNY? PROWADZONE OD
WIELU LAT BADANIA WSKAZUJĄ, ŻE WIĘKSZE KORZYŚCI DLA MALEŃSTWA I MAMY PŁYNĄ
Z NATURALNEGO SPOSOBU KARMIENIA. JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO KARMIENIA NATURALNEGO I JAKIE SĄ JEGO ZALETY DLA DZIECKA I MAMY, RADZI POŁOŻNA MARTYNA
MĄCZKA, AMBASADORKA KAMPANII „POŁOŻNA NA MEDAL”.

W karmieniu naturalnym najważniejsza jest konsekwencja. Jeżeli zależy nam na utrzymaniu laktacji, powinnyśmy wiedzieć, że nie zda egzaminu stosowanie karmienia mieszanego. Dlatego też dobrą radą jest wykorzystanie 2-3 dni, które spędzamy w szpitalu po
porodzie, na ustabilizowanie procesu laktacji i naukę prawidłowej techniki karmienia.
Do laktacji w pewnym stopniu przygotowują zajęcia edukacyjne i praktyczne w szkole rodzenia. Przyszła mama może się na nich nauczyć tego, w jaki sposób
przyjąć dobrą pozycję do karmienia, jak prawidłowo przystawić niemowlę do piersi, a także jak w naturalny sposób reagować w kłopotliwych sytuacjach. 

Mówiąc o karmieniu należy pamiętać, że każda zdrowa mama jest w stanie wykarmić swoje dziecko i zaspokoić jego potrzeby. To naturalna zdolność. Zdarza się, że u swoich podopiecznych w ciąży obserwuję spadek wiary we własne siły i możliwości. Dzieje się tak przez wahania hormonalne oraz całkowicie nową sytuację w jakiej się znalazła. Musimy jednak pamiętać, że dzieci są instynktownie bardzo mądre i są zaprogramowane w ten sposób, że dążą do zaspokojenia swoich potrzeb już od pierwszych chwil swojego życia. Zaraz po porodzie kluczowy jest kontakt z dzieckiem, niezależnie czy poród odbył się drogami natury czy przez cięcie cesarskie (jeżeli stan obojga na to pozwala). To na sali porodowej następuje pierwsze przystawienie dziecka do piersi i choć często młode mamy nie obserwują wtedy wypłynięcia pokarmu – tzw. siary, to warto wiedzieć, że i tak zaspokajają odruch ssania noworodka.

Trzeba pamiętać, że noworodek do pierwszej doby swojego życia ma żołądek wypełniony wodami płodowymi i nie jest głodny. Co nie zmienia faktu, że ma ogromną potrzebę być przy piersi mamy, czym zaspokaja potrzebę bliskości i odruch ssania. W pierwszej dobie życia wielkość żołądka i jego pojemność swoimi rozmiarami zbliżona jest do rozmiarów… wiśni. W drugim dniu do orzecha włoskiego. Krople pokarmu, które znajdują się w piersiach, zaspokajają zatem całkowicie jego potrzeby i są bardzo ważne dla budowania jego odporności. Jaka jest więc rola mamy w karmieniu? Mówiąc w skrócie, przystawiać dziecko na jego wyraźne żądanie tak często, jak jest to tylko możliwe. Ściskanie piersi w celu sprawdzenia czy mama ma pokarm nie jest adekwatne co do jego ilości. Przy częstym karmieniu nawał pokarmu pojawia się najczęściej pomiędzy 3. a 5. dobą. Należy wtedy jak najczęściej przystawiać dziecko do czasu, aż proces się unormuje.

Karmimy dziecko w różnych pozycjach, aby mleko spływało z różnych miejsc równocześnie. Nie ograniczamy płynów i dobrze się odżywiamy oraz dużo… uśmiechamy, ponieważ dobre samopoczucie kobiety jest bardzo ważne dla procesu laktacji. Warto dopytać personel oddziału noworodkowego jak i położniczego o techniki prawidłowego przystawiania dziecka. Te porady mogą okazać się bardzo cenne. Na wielu oddziałach spotkamy doradców laktacyjnych, którzy są profesjonalnie przygotowani do takiej pomocy. Po wyjściu ze szpitala do domu, jeżeli będziemy mieć jakieś wątpliwości bądź kłopoty z piersiami, możemy skorzystać z poradni laktacyjnej lub wizyty doradcy w naszym domu. Laktacja stabilizuje się dopiero po około 4-6 tygodniach. Przez cały okres laktacji w celu jej prawidłowego utrzymania nie powinniśmy podawać dziecku smoczka ani butelki. Dziecko samo reguluje ilość wytwarzanego pokarmu i dostosowuje go do swoich aktualnych potrzeb. Karmienie rekomendowane jest do 6. miesiąca życia, jednak jest to sprawa indywidualna i mama i dziecko muszą być gotowi na odstawienie od piersi.