Ja Cię kocham, a Ty nie śpisz?

SEN – BEZ WZGLĘDU NA WIEK, TO JEDEN Z NAJWAŻNIEJSZYCH ELEMENTÓW CODZIENNEJ
UKŁADANKI. W PRZYPADKU NASZYCH MILUSIŃSKICH WARUNKUJE ICH PRAWIDŁOWY WZROST I ROZWÓJ, A UMĘCZONYM I ZNUDZONYM RUTYNĄ RODZICOM DAJE UPRAGNIONĄ CHWILĘ WYTCHNIENIA. BO NIE MA CO UKRYWAĆ, PIERWSZE MIESIĄCE A NAWET LATA ŻYCIA
DZIECKA ZAPEWNIAJĄ CZĘSTO TYLE RÓŻNORODNYCH WRAŻEŃ, CO JAZDA KOLEJKĄ GÓRSKĄ. GDY NADCHODZI CZAS NA SEN, TO RÓWNIEŻ MOMENT NA SZYBKĄ REGENERACJĘ
I NIEKIEDY EKSPRESOWE NAŁADOWANIE AKUMULATORÓW NA KOLEJNY DZIEŃ PEŁEN NOWYCH WYZWAŃ, JAKIE PRZED MAMĄ I TATĄ STAWIA MAŁY CZŁOWIEK WKRACZAJĄCY W NOWY ŚWIAT.ALE JAK TU ZA NIM NADĄŻYĆ, KIEDY JUŻ ZREALIZOWANE MARZENIE O W PEŁNI PRZESPANEJ NOCY PO KILKU TYGODNIACH CZY MIESIĄCACH NA POWRÓT ZASTĘPUJE KOSZMAR W POSTACI REALNEJ WIZJI KOLEJNYCH NOCNYCH DYŻURÓW PRZY DZIECIĘCYM ŁÓŻECZKU? DLACZEGO TAK SIĘ DZIEJE I Z CZEGO TO WYNIKA?

TRUDNE POCZĄTKI
Noworodki nie mają ustabilizowanego rytmu dobowego, więc opieka nad maluchem wymaga sporych pokładów cierpliwości i prawidłowej organizacji obojga rodziców. Oczywiście powszechnie wiadomo, że mamy – nie bez powodu podziwiane przez otoczenie – idealnie sprawdzają się w tych niewątpliwie trudnych warunkach, ale z czasem narastające zmęczenie daje o sobie znać. W związku z tym moment, gdy dziec-ko przesypia już całą noc, jest niekiedy celebrowany na równi z pojawieniem się pierwszego ząbka, pierwszym – choć jeszcze niewyraźnie artykułowanym słowem czy nieporadnym kroczkiem. Zdrowy, niewymuszony sen gwarantuje prawidłowy rozwój szkraba, więc nie trudno się dziwić, że wywołuje tyle samo radości co ulgi u obojga rodziców. Jak wynika z badań, statystycznie rzecz ujmując już około 30% dzieci, które ukończyły pół roku, potrafi samodzielnie przespać noc. Wyniki te brzmią dość obiecująco, zwłaszcza gdy oczy same zamykają się ze zmęczenia a w planie jeszcze tylko pranie, zmywa-nie naczyń, prasowanie, mycie podłóg, obiad na następny dzień… Atrakcjom nie ma końca, ale magiczna granica 6. miesięcy nie musi oznaczać spektakularnego sukcesu w dziedzinie niczym niezakłóconego snu dziecka, bo nadal – statystycznie rzecz ujmując – zbliżony odsetek maluchów funduje rodzicom co
nocną pobudkę, albo dwie a może trzy. Wśród nieco starszych dzieci podobne sytuacje mogą być równie częste. Tylko 38% trzylatków pozwala rodzicom na całonocny wypoczynek a aż 6,5% szkrabów w tym wieku w dalszym ciągu dawkuje swoim opiekunom sen w systemie ratalnym.

JAK ZROZUMIEĆ TRYB SNU?
Aby w pełni docenić uroki rodzicielstwa, mama i tata często muszą przejść kolejne próby, do których należy zaliczyć nagłe pojawienie lub nasilenie się nocnych pobudek. Nawet już ustalony harmonogram snu czę-sto podlega rozmaitym wahaniom. Najczęściej jest to spowodowane przez niemalże prozaiczne powody w postaci mokrej pieluszki czy głodu. W grę może również wchodzić przestymulowanie dziecka czy inne zakłócenia środowiskowe, jak chociażby odgłosy burzy lub telewizora. Jeżeli po analizie z pełnym przekonaniem możemy je wyeliminować, najczęściej pojawia się pewien niepokój w konsekwencji czego narasta panika wynikająca z troski o dziecko. W takiej sytuacji najważniejsze jest opanowanie, bo tylko ono pozwoli na przywołanie resztek racjonalnego myślenia
i właściwe zrozumienie naszej pociechy i jej potrzeb. Przerywany nocny sen nie musi zwiastować niczego złego. Może być warunkowany przez opcje wprost wynikające z kolejnych etapów rozwoju dziecka.

GDY PANIKA NIE ZANIKA
Przez kilka lat wspólnego życia mogą mieć miejsce sporadyczne epizody w postaci nieprzespanych nocy związane z rozwojem i przyspieszonym wzrostem dziecka oraz jego wagi. Jako punkty zwrotne najczęściej podaje się momenty, gdy maluch osiąga 10 dzień
po urodzeniu, 3 i 6 tygodni, 3 i 6 miesięcy, 12 oraz 18-24 miesięcy. Oprócz niespokojnego czy przerywanego snu możemy u naszej pociechy również zaobserwować wzmożony apetyt. Takie zakłócenia, jeżeli już wystąpią, są naturalne i trwają zazwyczaj około 72 godzin. Nie powinny wzbudzać żadnego niepokoju nawet u nadopiekuńczych rodziców.

KAMIENIE MILOWE
Powrót do nocnych pobudek może także wynikać z faktu, iż małe dzieci po prostu uczą się świata i stopniowo wykształcają się u nich nowe umiejętności. Maluch, bez reszty pochłonięty nieosiągalny-mi dotąd przez niego możliwościami, jak chociażby siadanie czy raczkowanie, częściej budzi się w ciągu nocy i również długo pozostaje aktywny jednocześnie
doskonaląc swoje zdolności.

BUDZENIE ZDROWOTNE
Niespodziewane pojawienie się nocnych pobudek  może być związane z rozwijającą się chorobą (go-rączka, kaszel) lub męczącym dla dziecka, jak i całe-go otoczenia, ząbkowaniem. W takiej sytuacji należy obserwować malucha a w razie konieczności wskazana będzie konsultacja z pediatrą.

NOCNE ZABAWY
Wielu rodziców uskarża się również na to, że ich pociechy potrafią obudzić się w środku nocy po 4-5 godzinach snu, po czym oddają się beztroskiej zabawie  i ponownie zasypiają. I taka sytuacja, choć trudno na-zwać ją standardem, nie powinna niepokoić. Na pod-stawie badań i wielu obserwacji naukowcy podobne zwyczaje przyrównali do zachowania naszych przodków, u których dało się zauważyć tzw. fazy pierwsze-go i drugiego snu.