Bezpiecznie z brzuszkiem, na basenie i na plaży

Kobieta będąc w stanie błogosławionym powinna dbać o siebie podwójnie. Ze zdwojoną siłą
musi także uważać podczas wydawać by się mogło zupełnie rutynowych, zwykłych zajęć, które poza etapem ciąży nie są w żadnym stopniu problematyczne. Wiele wątpliwości rodzi się zwłaszcza w sezonie letnim, kiedy pojawiają się możliwości poplażowania, poopalania
nad zalewem czy pójścia na basen. Co wolno przyszłej mamie a z czego lepiej, aby zrezygnowała w trosce o swego szkraba?

Trening przed finałem
Wiele pań w okresie cudownych dziewięciu miesięcy rozwoju swej latorośli odpuszcza sobie pewne formy rozrywki, dotychczasowe nawyki oraz przyzwyczajenia,
tłumacząc to przezornością. Na tak zwany „wszelki wypadek” kobiety ciężarne bardzo często
wykluczają z trybu życia uczęszczanie na basen. Argumentem, jaki nierzadko pada z ust oczekujących na poród, jest obawa przed infekcjami albo urazami.
Niby mówi się, że przezorny zawsze ubezpieczony, ale akurat w kwestii oddawania się wodnej rekreacji to popularne powiedzenie nie sprawdza się. Przyszłe rodzicielki, jak również i rosnące pod ich sercem brzdące, czują się w basenie jak ryba w wodzie. Dlaczego?
Otóż basen jest miejscem, w którym kobieta może się zwyczajnie zrelaksować, gdzie odpoczywa całe jej ciało, odciążone zostają nadwyrężone mięśnie oraz mocno zmęczony kręgosłup. Co więcej, nawet krótkotrwałe ale za to często powtarzane sesje pływania pozwalają na poprawę przepływu krwi w naczyniach krwionośnych. Znika nieprzyjemne
uczucie ciężkich nóg, wydaje się, że ciało jest dużo lżejsze, a mimo wszystko mięśnie zmuszone są do pracy, lecz bez nadmiernego wysiłku. Nie fatygujemy
także stawów. Jak potwierdzają ginekolodzy, kobiety pływające w ciąży około trzech razy w tygodniu mają dużo sprawniejszy i mniej bolesny poród. Ma na to wpływ przede wszystkim fakt, iż u pań ze smukłą i wytrenowaną sylwetką szyjka macicy ulega szybszemu
rozwarciu. Łagodniejszy jest także okres połogu a świeżo upieczona rodzicielka prędzej wraca
do dobrej kondycji.  
                  

Aqua sport dla mam
Ze względu na szereg pozytywów wynikających z kontaktu przyszłej mamy z wodą, w ofercie basenów coraz częstsze są zajęcia aqua przeznaczone dla kobiet ciężarnych. Oczywiście są one realizowane pod okiem wprawionego instruktora, który ma doświadczenie w tego rodzaju aktywnościach i z zachowaniem pełnej troski o całkowite bezpieczeństwo uczestniczek ćwiczeń. Trening bazuje na pieczołowicie dobranych pozycjach oraz odpowiednim tempie
– zróżnicowanym na tyle, aby z jednej strony nie doszło do żadnych problemów z płodem a kobiety nie odczuwały dyskomfortu lub nie przemęczały się, zaś z drugiej, żeby nie było nudno. Co więcej, ćwiczenia wskazywane przez instruktora są celowo dobierane tak, aby aqua sport pozwalał na trening mięśni dna miednicy. Zaleca się, aby w pierwszych miesiącach ciąży kobieta pływała żabką. Im bardziej zaawansowany jest etap ciąży, tym lepszym wariantem będzie pływanie na plecach. Z czasem, gdy brzuszek jest już znacznie większy można zwyczajnie poleżeć w wodzie, co też łagodzi napięcia i redukuje stres oraz relaksuje. Basen sprzyja również nauce prawidłowego oddychania, co podczas naturalnego porodu będzie niesamowicie przydatną umiejętnością.

Ku przestrodze
Nie wszystkim paniom wskazane jest jednak wodne szaleństwo – czy to na basenie, czy w rzece, morzu bądź jeziorze, czy nawet w domowej wannie. Nie jest to dobre w przypadku wystąpienia problemów rozwojowych płodu, kłopotów z nerkami, infekcji, zaawansowanej
niedokrwistości, cukrzycy, nadciśnieniu, krwawieniach, ciąży wysokiego ryzyka. Ponadto
ginekolodzy ostrzegają przyszłe mamy również przed czerpaniem relaksu z kąpieli w jacuzzi. Jest to dość ryzykowne ze względu na obecność bakterii. Ogólnie, aby mieć pewność, że aktywność w wodzie jest dla nas, warto bezpośrednio przed rozpoczęciem systematycznych
zajęć na basenie czy nawet przed letnim wypadem nad zalew wykonać badanie wymazu z pochwy na posiew. Wynik testu pokaże, czy nie pojawiła się jakaś infekcja. Warto pamiętać, że wielokrotnie rozwijające się zakażenie jest bezobjawowe. By spać spokojnie, że nie nabawimy się podczas wodnej rekreacji żadnych problemów zdrowotnych, dobrze jest
zabezpieczyć się tamponem. Aplikacja tamponu to gwarancja dodatkowej ochrony. Tuż po zakończeniu sesji na basenie czy po powrocie z plaży należy go usunąć. W celach ochronnych warto także zaopatrzyć się w ręcznik nie tylko do otarcia ciała, ale też drugi do siadania na nim. W celach profilaktycznych zaleca się również korzystanie ze specjalnych specyfików
kosmetyczno-higienicznych, które zapewniają odbudowę flory bakteryjnej pochwy.

Weź sobie do serca:
Dla ciężarnych, które przed promieniami słonecznymi nie chcą uciekać
i decydują się na opalanie mamy kilka wskazówek:
• Po pierwsze, nie wychodź na słońce w godzinach najbardziej intensywnego grzania, czyli od 11 do 15;
• Po drugie, dużo pij. Nie dopuść do odwodnienia organizmu i ciągle uzupełniaj braki wody;
• Po trzecie, dbaj o skórę. Nigdy nie rezygnuj z porządnego balsamu z filtrem. Nawet spędzając wakacje w egzotycznych tropikach nie jest wskazane opalanie się topless. W ciąży piersi są bardzo wrażliwe, a zatem rośnie ryzyko poparzenia.
• Dużo kontrowersji rodzi od lat solarium, więc dla świętego spokoju przez chociażby tych dziewięć miesięcy nie wybieraj się na zabiegi sztucznego opalania. Złotym środkiem dla tych, które nie wyobrażają sobie lata bez seksownej opalenizny, ale i troszczą się o swego maluszka są samoopalacze oraz bronzery.