Bezpieczna więź z dzieckiem

                            

Więź jest czymś trwałym i rozwijającym się przez całe życie. Można ją zniszczyć lub uzdrowić, ale nie ma powrotu do sytuacji, gdy dwoje ludzi znowu stają się dla siebie obcy, jakby nigdy wcześniej się nie znali – tak na ten temat pisze Agnieszka Stein w swojej
książce Dziecko z bliska.

Bezpieczna więź wynika z doświadczeń dziecka – jeżeli ma ono świadomość, że jego opiekun jest dostępny i gotowy mu pomóc, to można mówić o zdrowej relacji. Więź ta stanowi bardzo dobrą podstawę do wspólnego życia w przyszłości. Wtedy nawet przechodząc przez okres „nastoletniego buntu” będzie wracać do opiekuna, przy którym czuje się bezpiecznie.

Jak zacząć?

Więź między rodzicem a dzieckiem zaczyna się tworzyć już na samym początku – relację tę rozpoczyna tak prosta rzecz, jaką jest spojrzenie oraz bliskość, towarzyszenie dziecku od porodu. Jednak to dzięki odpowiedniemu rozwojowi więź ta pogłębia się.

7 filarów rodzicielstwa bliskości wg Sears’ów

  1. Bądź blisko od porodu.
  2. Słuchaj płaczu swojego dziecka.
  3. Karm piersią.
  4. Noś dziecko przy sobie.
  5. Śpij przy dziecku.
  6. Pamiętaj o równowadze i wyznaczaniu granic.
  7. Strzeż się trenerów dzieci.

Na odpowiednią relację trzeba zapracować. Nie można zakładać jej z góry tylko ze względu na pokrewieństwo. Więź nie powstaje natychmiastowo, więc warto spojrzeć na dziecko jak na nieznany kraj, który trzeba odkryć i pozwolić sobie na jego lepsze poznanie.

Przy tworzeniu więzi liczy się każdy dzień, który poświęca się na kształtowanie relacji zbudowanej na zaufaniu oraz poczuciu bezpieczeństwa. Każda wspólnie spędzona chwila jest na wagę złota, o ile w jej trakcie obdaruje się dziecko odpowiednią ilością szczerej uwagi oraz zainteresowania.

Co daje więź?

Więź z rodzicem uczy dziecko nawiązywania relacji z innymi oraz daje mu poczucie bezpieczeństwa. Dzięki niej dziecko lepiej poradzi sobie w przyszłości jako człowiek dorosły, będzie bardziej samodzielny. Poza tym bliskość ma właściwości swoiście uzdrawiające:

-reguluje emocje,

-wzmacnia układ odpornościowy,

-stymuluje rozwój mózgu.

Wykreowanie więzi daje korzyści nie tylko dziecku, ale też rodzicom, którzy stają się bardziej uwrażliwieni na swoją pociechę, a przez to będą pewniejsi siebie.

Dzięki takiemu działaniu rodzice są w stanie żyć w harmonii ze swoimi dziećmi oraz odczytywać sygnały. Rodzice czerpią radość z rodzicielstwa, a dzieci dobrze się rozwijają.

Co utrudnia budowanie więzi?

Rodzice często boją się, że dziecko za bardzo się przywiąże i nie będzie samodzielne. Agnieszka Stein, autorka książki „Dziecko z bliska”, pisze o tym, że z tego powodu rodzice często chcą pominąć ten ważny okres w życiu dziecka, jakim jest budowanie istotnej dla jego rozwoju bezpiecznej więzi. Brak jej ma niekorzystny wpływ na funkcjonowanie dziecka w świecie, na radzenie sobie z trudnymi sytuacjami, na relację z rodzicami. Istnieje jeszcze szereg czynników utrudniających budowanie więzi, chociażby zbyt wczesne dawanie dzieciom telefonów, iPadów itp.

Niemałą rolę odgrywają też:

  • niewłaściwe
    wzorce przeniesione z własnych doświadczeń,
  • presja
    otoczenia,
  • idealizowanie
    rodzicielstwa,
  • zmęczenie,
  • brak czasu.

Skąd czerpać wiedzę o budowaniu więzi?

Okres od 0 do 3 lat jest bardzo istotny w rozwoju dziecka. Na szczęście ten temat jest poruszany już podczas zajęć w szkole rodzenia. Na Śląsku jedną z nich jest Szkoła Rodzenia Miś Kuleczka. Tutaj rodzice dowiadują się o negatywnym wpływie pozostawiania dziecka do wypłakania na budowanie więzi. Mają też możliwość wzięcia udziału w szkoleniu „Będziemy mieli dziecko! Czy damy radę?”, podczas którego dominują tematy budowania bezpieczeństwa, poczucia własnej wartości od narodzin, rozpoznawania potrzeb i tworzenia więzi z maleństwem od pierwszych chwil jego życia.

„Szkolenie pełne wartościowych informacji, rozbudziło u mnie potrzebę poszukiwania dodatkowych informacji w kwestii bliskości, komunikacji i więzi. Dostałam wiele recept na przełamanie negatywnych wzorców.” –napisał jeden z uczestników tego warsztatu.

Rodzice mogą się upewnić, że maluch chce po prostu jak najlepiej wykorzystać relację z rodzicami zanim będzie się z nimi rozstawać na rzecz rówieśników. Taki moment kiedyś na pewno nadejdzie, ale wcześniej pragnie nacieszyć się rodzicielską bliskością oraz ich uczuciem, które umożliwią mu bezpieczne wejście w następne relacje.

By pogłębić wiedzę o tym, jak skutecznie budować więź z dzieckiem, zweryfikować swoje obawy, rodzice mogą również sięgnąć do literatury specjalistycznej (książki Agnieszki Stein oraz Searsów, np. „Księga dziecka”) albo skontaktować się z psychologiem, coachem rodzicielskim.

Pamiętajcie także, że rodzicielstwo może być przyjemne, radosne, choć pracowite. Pewne jest, że nie można dziecka wychować od nowa kiedy dorośnie, tylko jak najlepiej wykorzystać ten czas, który mamy na zbudowanie więzi.

Aleksandra Popiel

Na podstawie:

Dziecko z bliska Agnieszka Stein, Księga dziecka William Sears, Martha Sears, Robert Sears, James Sears